13). Problem.

Jak można się odnieść do czegokolwiek? Czy poczucie ja jest uchwytne? A jeżeli tak to dla kogo? Jak można jednocześnie być czymś i się do tego ustosunkować? Jeżeli jestem tym, który się odnosi do świata, to czy jestem od niego odrębny? Czym w takim wypadku jestem? Nicością? Czy nicość może współistnieć z bytem? I jak można twierdzić, że jest się nicością, a przy tym czymś konkretnym? Nie ma mnie, więc nie ma nic, ale któż może tego dowieść…