46). Chaos – mój brat.


Mój wiersz z 2011 roku p.t. „Chaos – mój brat”:

„Zdradziłem siebie, słyszę podszepty,
echo zakłamania, pogłos tandety,
wewnątrz mnie gra orkiestra wirtuozów chaosu,
którym nie odebrano głosu.

W niczym nie zauważam racji.
Nie pasuję do innych karnacji,
wysławiam ego, na przemian z nim walcząc,
brak punktu widzenia, wieńczę słowem znam to.

Kocham zwycięstwo, przejawiam destrukcję,
wielbię swe serce i substancje smoliste,
odkrywam prawdy życiowej mądrości,
by poczuć smak bezsensowności.

Niech żyje nam, to co ma być,
burdel królestwem, Jednia koroną,
Separacja to mit, ale chcemy w nim tkwić,
zjednoczenie to kres – tak mówimy wszyscy”.