52). Paradoksy.

1). Paradoksy Zenona z Elei:
Sprinter ma do przebiegnięcia skończony dystans. Zanim jednak pokona całą odległość, musi najpierw dobiec do 1/2 długości, ale zanim dobiegnie do 1/2, musi najpierw dobiec do 1/4, ale zanim dobiegnie do 1/4, musi najpierw dobiec do 1/8, i tak w nieskończoność. Wynika z tego, że biegacz ma do przebycia nieskończoną liczbę odcinków o skończonej długości. Ponieważ nie da się pokonać nieskończonej liczby odcinków w skończonym czasie, biegacz nigdy nie ukończy biegu.

Co więcej, biegacz nie może nawet zacząć biegu, bo ten sam paradoks stosuje się również do dystansu dowolnie zmniejszonego: tak samo, jak nie da się (według powyższego rozumowania) dobiec na dystans 100 m, nie da się również na dystans jednego metra ani na dystans jednego milimetra.

Więcej paradoksów tutaj.

2). Paradoks omnipotencji ( wszechmocy ) to paradoks wynikający z próby zastosowania prostej ludzkiej logiki do pojęcia bytu wszechmocnego.

” Czy Bóg może stworzyć tak ciężki kamień, którego nie mógłby podnieść. „

Jakakolwiek odpowiedź zaprzeczy wszechmocy.

Prowadzi to również do innego pytania : Czy mogą istnieć dwa lub więcej bytów wszechmogących. I tu również mamy paradoks. Czy jeden z nich może ograniczyć inny. Jeśli nie – nie jest wszechmocny, jeśli tak idea dwóch bytów wszechmocnych już nie istnieje.

3). Paradoks ciotki – paradoks Russella. Dotyczy pewnej cioci, która twierdzi, że :
– lubi tych, co siebie nie lubią i nie lubi tych, co siebie lubią.

No to odpowiedzmy na pytanie : czy ciotka lubi siebie ? A odpowiedzi prowadzą do paradoksalnego wniosku :
że ciotka lubi siebie wtedy i tylko wtedy, gdy siebie nie lubi.

4). Paradoks fryzjera.
W pewnej wiosce był tylko jeden fryzjer. I ten właśnie fryzjer strzygł wszystkich, którzy nie strzygli się sami. Pytanie brzmi – kto strzygł fryzjera? Skoro żaden inny fryzjer nie był dostępny, wioskowy monopolista musiał strzyc się sam. Problem w tym, że z założenia wynika, iż nie mógł – „strzygł tych, którzy nie strzygli się sami”. A gdyby przyjąć założenie, że nie strzygł się wcale?

Ten punkt widzenia również należałoby odrzucić, bo skoro nie strzygł się sam, a strzygł wszystkich, którzy nie strzygli się sami, to musiał… Psia jego mać!

5). Jeśli od każdej zasady jest wyjątek, to…
Mówi się, że wyjątki potwierdzają regułę, co samo w sobie jest bzdurnym założeniem. Ale żeby nie było za łatwo i żeby nie skończyć po jednym zdaniu… „Od każdej reguły jest wyjątek”, a co z wyjątkiem od reguły, mówiącej że „od każdej reguły jest wyjątek”? Idąc dalej tym samym tropem: „każda reguła ma wyjątek z wyjątkiem tej reguły”.

6). Dwie łódki.
Załóżmy, że któryś z bojowników uważnie chłonął wiedzę przekazywaną przez Adama Słodowego i postanowił zbudować łódź – dajmy na to, z tysiąca drewnianych desek (co samo w sobie jest absurdalne, ale nie w tym rzecz). Łódź gotowa, bojownik szczęśliwy. W przypływie natchnienia nazywa łódź „Tą przeklętą łajbą”. I wtedy – tknięty przeczuciem – bojownik postanawia zamienić jedną z desek na jakiś metalowy odpowiednik. A potem kolejną deskę i kolejną. Wreszcie zamienia wszystkie deski, zastępując je metalem, a z desek buduje drugą łódź. Pytanie brzmi… która to „Ta przeklęta łajba”?

7). Paradoks kłamcy.
Jeśli ktoś twierdzi: „to, co mówię, jest kłamstwem”, to kłamie, czy mówi prawdę?

8). Paradoks Menona: „Szukać rozwiązania problemu to absurd; ponieważ albo wiesz czego szukasz, i wtedy nie problemu; albo nie wiesz czego szukasz, a wtedy nie możesz oczekiwać że cokolwiek znajdziesz”.
Dr Piotr Leśnika o paradoksie Menona