70). Spokój.

Przez całe życie uciekałem przed własnymi demonami szukając odrobiny spokoju. Teraz wiem, że to za czym goniłem nie jest ode mnie oddzielne. Spokój to zrozumienie, że jestem tworem tego Wszechświata – spadkobiercą/rozwinięciem jego jasnych i ciemnych stron. Ale poza byciem dzieckiem jestem także kreatorem wszystkiego co mnie otacza – cząstką warunkującą istnienie czegokolwiek. Wszystko jest połączone, będąc odzwierciedleniem pozostałej części i z tej idei równoważności wyłania się prostota życia. Nie ważne jak nisko upadamy, czy wzbijamy się ku niebiosom: nigdy nie opuszczamy Domu.

69). Droga środka.

Droga środka uczy teorii, według której każda cząstka we Wszechświecie jest kwintesencją pozostałej części. Jesteśmy jak skrzyżowanie, w którym ścierają się wszelkie ścieżki rozwoju. Z uznania tego faktu wypływa życiowa mądrość:
„W rzeczywistości nie mamy gdzie iść, bo tam, gdzie chcielibyśmy być, już jesteśmy. Japończycy bardzo ładnie dają temu wyraz w powiedzeniu: „W dniu, w którym zaniechasz podróży, dotrzesz do celu”.
Autor: Anthony de Mello
Zapytasz: czy dzięki akceptacji chwili obecnej zyskasz wszelkie (nie)ziemskie dobra? Być przedłużeniem całości nie oznacza istnienia jednostki o nieskończonym potencjale z jednej prostej przyczyny: Nie można być wszystkim, a jednocześnie kimś konkretnym. Jest to bardziej zaproszenie do zastanowienia się, czy i jeżeli tak, to gdzie znajduje się granica pomiędzy Tobą, a resztą stworzenia. Wielu z nas instynktownie boi się porzucić bezpieczny kokon własnej tożsamości, ale być może właśnie ten akt powinien być naszym głównym priorytetem? To twoje życie i Twoja decyzja.

68). Definicja wszystkiego.

Wszystko co istnieje jest ucieleśnieniem „pozostałej” części. I tak oto to, co nazywamy Tobą powstało „za zgodą” wszystkich atomów, a kupa psa jest twarzą Wszechświata i.t.d. Piękne jest to, że w całym stworzeniu możemy ujrzeć doskonałość – kres naszych poszukiwań. Jesteś szczytem, a zarazem drogą prowadzącą do niego. Świat nie zna pomyłki. Zaakceptuj to.